niedziela, 30 lipca 2023

Żyjące wspomnienia Jamesa i Lily

 

Więzień Azkabanu to pierwszy tom serii, w którym Voldemort, jak głoszą liczne memy, nie czeka grzecznie, aż Harry zaliczy wszystkie egzaminy, by móc nastawać na jego życie. Nie. W trzecim tomie Tom Riddle jest ledwie wspomnieniem, co czyni tę część serii ulubionym dla wielu fanów serii. Tutaj głównym antagonistą, z którym starcie wieńczy powieść, miałby być Syriusz Black. W trakcie czytania powieści dopiero odkrywamy, że sprawy mają się nieco inaczej.

W Więźniu Azkabanu dowiadujemy się czegoś więcej o rodzicach tytułowego bohatera: Jamesie i Lily. Poznajemy także ich bliskiego przyjaciela – Remusa Lupina, któremu przypadła tutaj rola nauczyciela obrony przed czarną magią. Prawdopodobnie najlepszego nauczyciela, który uczył Harrego, Rona, Neville'a, Hermiony i bohaterów. W trakcie odkrywania historii poznajemy także innych kolegów z klasy Jamesa i Lily – Syriusza Blacka, Petera Pettigrew czy Severusa Snape'a.

Opowieść płynie wartko, Rowling snuje świetną intrygę, a dzięki jej umiejętnościom w tej dziedzinie chcemy, wraz z Harrym, Ronem i Hermioną – dowiedzieć się kto zdradził Potterów i dlaczego. Zagadka, aura niebezpieczeństwa – Syriusz Black rozpaczliwie chce dopaść kogoś w Hogwarcie, a my, za głównym bohaterem, wierzymy, że chodzi właśnie o niego. Do tego otoczka zwykłego, szkolnego życia…zwykłego, jak zwykłego, mamy w końcu do czynienia ze Szkołą Magii i Czarodziejstwa, towarzyszymy więc Harremu, Ronowi i Hermionie w trudnych lekcjach transmutacji, gnębieniu przez Snape'a, cieszymy się zwycięstwami w Quidditchu, martwimy porażkami czy wreszcie poznajemy nowych bohaterów, mających mieć znaczenie w przyszłych tomach sagi: Cho Chang, Cedrica Diggory'ego czy Sybillę Trelawney. Mamy też kolejne łamigłówkę – jak Hermionie udaje się zaliczać wszystkie przedmioty, skoro musiałaby być w tym samym czasie w kilku miejscach? Złościmy się na rodzinę Malfoya, która przez swoje poczucie wyższości i chęć jego dowiedzenia robią, co mogą, by uśmiercić niewinną istotę. W finale powieści zaś, jesteśmy – po raz pierwszy i ostatni – świadkami ataku szału u Snape'a.

Motywem przewodnim Więźnia Azkabanu jest – w moim odczuciu – zdrada. Autorka w żaden sposób nie usprawiedliwia postępowania zdrajcy, nie tłumaczy jego motywów. Postawie zdrajców jest natomiast przeciwstawiona wierność, lojalność i prawdziwa przyjaźń, która reprezentowana jest tutaj zwłaszcza przez Rona Weasleya. To on, nie Hermiona wypowiada pierwotnie słowa: „Jeśli chcesz zabić Harry'ego (…) będziesz musiał zabić i nas1”. Mimo złamanej nogi deklaruje chęć obrony przyjaciela, a my wiemy, że nie rzuca słów na wiatr. Jest to jednak równie niewytłumaczone, jak postawa zdrajcy – nie ma tutaj żadnych ukrytych motywów czy takich, które miałyby wytłumaczyć, dlaczego tak jest – tak jak można wytłumaczyć dlaczego rośliny są zielone. Tak po prostu jest – przyjaciel jest wierny, a zdrajca zdradza. Jest to więc również chęć pokazania, że pewne ludzkie zachowania są niewytłumaczalne.










Więzień Azkabanu to także miejsce debiutu najciekawszych, moim zdaniem, istot w świecie wykreowanym przez J.K. Rowling – dementorów. Potwory będące uosobieniem depresyjnych myśli, przed którym ochronić może tylko patronus. Tego zaś wyczarowuje się poprzez skupienie na najszczęśliwszym wspomnieniu lub myśli. Ciekawym zagadnieniem jest również to, na ile autorka w walce z dementorami zawarła własne doświadczenie z walki z depresją, na którą – jak wiemy – cierpiała.

Magia, zagadka, kłótnie z Malfoyem, gnębienie przez Snape'a, a przede wszystkim James i Lily, którzy są wielkimi nieobecnymi – nieżyjący, a jednak ich wspomnienie jest tutaj tak silne, jakby byli. Zdecydowanie jest to świetna powieść, w której świecie można się pogrążyć, zapominając o własnej rzeczywistości.


1J. K. Rowling: Harry Potter i Więzień Azkabanu. Tłum. Andrzej Polkowski. 2000, Poznań, s 354.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kto się bawi na balu wszystkich świętych?

  Bal wszystkich świętych – przebój Budki Suflera z płyty o tym samym tytule, wydanej 19 maja 2000 roku, a który we mnie, jako pięcio...